Wycieczka do lasu, wilki i siatka

Tegoroczne wakacje postanowiłam spędzić bardzo aktywnie, zrobiłam przegląd nawet popularnych biur podróży, by sprawdzić co mogą mi zaoferować. Wiele ofert było wypoczynkowych to znaczy leżenie plackiem na plaży, przy hotelowym basenie, picie drinków, opalanie się, może też zwiedzanie, ale nie koniecznie. Mnie taka oferta zupełnie nie interesowała.

Na szczęście w lesie jest siatka leśna

Siatka leśnaAle wiecie co koleżanka mi doradziła, że przecież w naszym mieście, zresztą nie dawno otworzono biuro wakacyjne dla ludzi spragnionych mocnych wrażeń oraz ruchu. Przejrzałam ich ofertę oraz wiecie co bardzo mi się spodobała. Postanowiłam się zapisać na wycieczkę leśną z atrakcją spływu kajakowego, aż nie mogłam się do czekać. Wycieczka miała charakter pieszy, szliśmy naprawdę dość długo, aż nie trochę nogi mnie bolały, ale to dobrze, warto trochę po cierpieć dla zdrowia i urody, zwłaszcza dla zgrabnej figury. Idąc leśnymi ścieżkami widzieliśmy po drodze mnóstwo zwierząt jak na przykład: sarny, zające, dziki jelenie, a nawet lisy, na szczęście nie ma u nas żadnych wilków. Tego bu jeszcze brakowało na szczęście tania siatka leśna odgradza ich teren. Po drodze jeszcze mijaliśmy liczne obszary z małymi sadzonkami drzew jak: sosenek, brzózek, dębów i świerków. Były jednak one ogrodzone. Montaż ogrodzenia tak dużego obszaru musiał być pracochłonny. Ogrodzenia te miały siatki leśne lub ogrodzenia panelowe producent, wiem z stąd, że na każdym ogrodzeniu były niewielkie metalowe tabliczki z nazwą danego poroducenta, gdzie były zakupowane. Takie panelowe ogrodzenia to raczej nowoczesne ogrodzenia, ale trzeba jakość zabezpieczyć te małe drzewka, przed zwierzętami, przebiegając przez ten teren mogą znacznie je uszkodzić. Gdy drzewka osiągną daną wielkość, to siatki są zdejmowane.

Sadzonki były dość ciasno posadzone, pewnie później robiona jest ich przecinka. Całą drogę śpiewały nam różne ptaszki, a powietrze było takie świeże, aż nie chciało się wracać. Kolejnym punktem wycieczki był spływ kajakowy, ja nie umiem pływać, ale na miejscu byli instruktorzy, którzy pomagali początkującym.