meble kuchenne

Praktyki letnie w sklepie z meblami kuchennymi

Kiedy po pierwszej klasie technikum musieliśmy znaleźć sobie jakieś miejsce do odbycia praktyk bardzo chciałam, żeby to było coś oryginalnego. Niestety nie mogłam nic takiego znaleźć i kiedy mama powiedziała, że może mi załatwić praktyki w sklepie meblowym w Gdańsku bardzo niechętnie się zgodziłam.

Gdańskie meble kuchenne były piękne

meble kuchenneDo pracy szłam dość załamana. Wyobrażałam sobie, że przez cały dzień będę pakować meble do ciężarówki czy robić coś równie ciężkiego i głupiego. Na miejscu jednak okazało się, że będę odpowiedzialna za obsługę klienta. Miałam przede wszystkim doradzać. Na początku pomyślałam, że to jest jeszcze gorsze od przestawiania mebli. Bardzo szybko jednak zmieniłam zdanie. Muszę się przyznać, że większość czasu w ogóle siedziałam i nic nie robiłam. Wtedy najchętniej oglądałam sobie „nasze” kuchnie. Pani projektantka poduczyła mnie z obsługi kilku programów i w wolnej chwili bawiłam się również w projektowanie kuchni. Muszę przyznać, że moje pomysły były wyjątkowo brzydkie i sama nie kupiłabym swoich własnych mebli. Co innego pani projektantka – jej meble kuchenne-gdańsk były wręcz prześliczne. Nie wiem jak ona to robiła, ale zarówno ich kształty jak i kolory były jakoś szczególnie dopasowane, z jednej strony bardzo wyraziste, z drugiej wcale nie nachalne i dobrze komponowały się w każdym wnętrzu. Przez całe dwa miesiące podpatrywałam jej pracę i z czasem nawet moje meble kuchenne stawały się coraz ładniejsze.

Oczywiście bardzo mocno wzorowałam się na jej pomysłach ale i tak byłam z siebie dumna. W ten sposób praktyki minęły mi bardzo przyjemnie i mam nadzieję, że uda mi się wkręcić tam ponownie za rok.