wróżka

Moja przyjaciółka wróżka

Któregoś dnia dowiedziałam się, że moja przyjaciółka jest wróżką. Zobaczyłam gdzieś jej zdjęcie w gazecie i od razu do niej pognałam. Przecież teraz Warszawa będzie ją rozpoznawać, a ja o niczym nie miałam pojęcia. O co chodziło.

Wróżka przyszłość Ci przepowie

wróżkaOtworzyła mi drzwi i zapytałam, czemu mi nie powiedziała, że zajmuje się wróżeniem. Odpowiedziała, że dawno już to robi, ale zawsze wstydziła się mi powiedzieć, bo byłam do tych całych wróżb i magii nastawiona bardzo sceptycznie, a nie chciała się ode mnie nasłuchać kazań i morałów. Mówi, że z niej to taka dobra wróżka, bo stara się mówić o samych dobrych rzeczach i nie dołować ludzi. Jak widzi jakieś choroby, to lekko sugeruje, że można zbadać to czy tamto, ale żeby osoby się nadto nie stresowały. Byłam zdziwiona, że nic nie zauważyłam przez tyle czasu, żadnych kart, żadnej kuli do wróżenia, ani nic z tych specjalnych magicznych elementów. Mówiła, że nie ma tego wiele, a karty trzyma w szufladzie i mi ich nie pokazywała. Jakoś nie była gotowa do tego, aby powiedzieć mi, że wróżka to jej zawód. A ja się zastanawiałam, dlaczego nie chodzi codziennie do pracy. No tak, teraz już wiem. Podobno umie robić jakieś cygańskie wróżby z kamieni, ma karty tarota, jakieś specjalne runy ( takie kamyczki z wymalowanymi symbolami). Nie wiedziałam, że takie coś w ogóle jest, więc poprosiłam, aby mi pokazała, jak to wszystko wygląda. Byłam bardzo zdziwiona, no ale skoro dobrze się czuje jako dobra wróżka, to niech sobie robi, to co lubi.

Tylko, że mogła tego przede mną nie ukrywać, bo przecież bym jej nie zjadła. To nie moja sprawa, że lubi sobie powróżyć, i niczego to w naszej przyjaźni przecież nie zmieni. No ale nie chcę, żeby mi wróżyła, ja tam w takie rzeczy raczej nie wierzę, każdy ma swoje zdanie i swoje poglądy.

Więcej informacji na stronie Norman-astrolog.pl