wędkarstwo

Jak jezioro zaczęło zanikać

Moją nawiększą pasją jest wędkarstwo. Odziedziczyłem to po moim ojcu, który wcześniej mieszkał na Podhalu. Teraz mieszkam na Śląsku i tutaj jest kilka jezior i stawów, w których można łowić ryby. Pewnego dnia, chciałem się wybrać na pobliski staw.

Ekogroszek dla żony!

wędkarstwoKupiłem zanętę, nową żyłkę do wędki i ekogroszek workowany, aby moja żona nie była na mnie zła, że wydaję pieniądze na głupoty. Kiedy już byłem gotowy pojechałem, na zachód na moje jezioro. Będąc już na miejscu, czułem się tak, jakbym był tu pierwszy raz. Jezioro znacznie się zmniejszyło, a przecież ostatni raz byłem tutaj pół roku temu! Być może coś mi się wydawało. Łowiąc ryby i podliczając w myślach, ile kosztował mnie ekogroszek, podszedł do mnie wędkarz, który także był zdziwiony owym stanem zbiornika wodnego. Otóż w jego przekonaniu, stan jeziora wynikał z obecności kopalni, która intensywnie się rozwijała na północ od stawu. Kopalnia wydobywała węgiel kamienny i sprzedawała ekogroszek. W związku z tym, że znajdowała się dużo niżej, niż staw, jej rozwój przyczynił się do obniżenia poziomu wód gruntowych. Jak się okazało po jakimś czasie, nie tylko ten jedyny staw ucierpiał, ale i osiem innych. Każde przedsięwzięcie związane ze zmianą budowy geologicznej, może przyczynić się do zmian w środowisku hydrologicznym, a co za tym idzie – do zanikania ryb.

Jeżeli tak będzie dalej, to nie będę miał juz gdzie łowić. Niestety, ekogroszek jest ludziom bardzo potrzebny, ale mnie chyba bardziej przydałoby się łowienie ryb nad jeziorem takim, jakie było jeszcze pół roku temu.

Jeśli kogoś zainteresował temat ekogroszku, to może zajrzeć na stronę http://energoret.pl i dowiedzieć się więcej w tym temacie.